Można by pomyśleć niedziela, weekend czas wolny, leżenie na 4 literach i błogie lenistwo... niestety nie dla mnie:(
Dzisiaj do pracy na 2 zmianę trzeba gonić... Byle do 22:00 i zacznę teoretycznie swój weekend (pon i wt).
Marzy mi się taki weekend tylko dla siebie, robić tylko to co zaspokoi moją próżność od porządnej długiej kąpieli, malowanie paznokci, pyszne samo się robiące jedzenie po długie spacery. Póki co taki odpoczynek odchodzi na dalszy plan, bo jak to zwykle w życiu bywa trzeba zrobić dużo ważnych, ważniejszych i całkowicie niepotrzebnych rzeczy... :):):)
Może sierpień okaże się dla mnie łaskawszy:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz