czwartek, 23 sierpnia 2012

Rozmyślenia na balkonie

19:58 balkon, koc ja i testowanie piwa z limonka... 

Tak o to prezentuje się wyposażenie mojego balkonu do tego suszarka z praniem i pomidorek w doniczce, który nie spełnił moich oczekiwań i na cały krzaczek jest tylko jeden "owoc".  Do tego raz, ewentulanie 2 razy na godz przejeżdża w oddali pociąg ( czy też tak macie, że zawsze liczycie wagony i cieszycie się jak idiotki gdy z oddali już nadawany jest sygnał dźwiękowy, że pociąg już nadjeżdża?)

A idąc do przemyśleń to zastanawiam się ile czasu zajmie mi znalezienie nowej pracy, CV zosało napisane ale im bardziej zagłębiam się w czytanie ogłoszeń tym większa depresja we mnie, nic tylko doradca kredytowy przeplatany handlowcem i spawaczem.... Może trzeba się "modyfikować" i zostać spawaczem, ślusarzem czy innym dobrze płatnym fachowcem?

Poza tym z pozytywów cieszę się ogromnie, że w osiedlowej drogerii udało mi się dostać upragnioną maskę do włosów firmy Kallos z proteinami mlecznymi, bardzo ciekawa jestem jakie efekty da na moich włosach.

To chyba tyle bezsensowenej paplaniny nie wnoszącej nic logicznego ani pożytecznego do mojego życia, ale jednak dającego powoli radość z możliwości napisania i kliknięcia opublikuj.

piątek, 17 sierpnia 2012

Tak na szybko...

....mały wpis, że żyję przed wyjściem do pracy. Dzisiaj również będą zdjęcia, niestety robione telefonem z braku laku to i kit jest dobry :)
Idąc do sedna chciałam napisać, że jestem może nie przeciwnikiem cywilizacji ale na pewno osobą, która uwielbia mięć możliwość szybkiej ucieczki z niej :) czyli pola, lasy łąki czy inne chaszcze to to co tygryski lubią. A o to moja odskocznia od życia w "wielkim mieście seksu i biznesu";)

Weekend zapowiada się w domu rodzinnym z czego bardzo się cieszę, gdyż tam jest jeszcze bardziej zielono, czysto i jak to na wsi bywa bardziej zwierzęco niż na obrzeżach miasta:) A poza tym dużo ciacha i pyszności z powodu urodzin mojej mamy. 

 do następnego.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Miasto nocą

Szybki wpis z niewyraźnym pokazaniem jednej setnej części z Karnawału Sztukmistrzów, który w miniony weekend odbył się po raz kolejny w Lublinie ;) 



Naprawdę fajne wydarzenie, szczególnie dla najmłodszych widzów. Ale żeby nie było na twarzach dorosłych też były uśmiechy i w zależności od "sztuki" żywy udział publiczności. 
Mam również nadzieję, że uda mi się w przyszłym roku zobaczyć trochę więcej.

piątek, 3 sierpnia 2012

:)

Ten weekend będzie prawie mój... Prawie ponieważ odwiedzi mnie siostra, więc błogie lenistwo odpada po całości.

Tydzień minął szybko mimo, że do udanych nie należał... jak to mówią nie można mieć wszystkiego.

Czas leci nie ubłaganie, co raz bliżej do mojej ukochanej jesieni. Uwielbiam kolorowe liście, babie lato, trochę deszczu o poranku, i temperaturę która jest w sam raz,
poza tym jak można nie lubić jesieni?

Im dłużej czytam to co napisałam wyżej tym mniej sensu w tym widzę, ale czy wszystko w życiu musi mieć sens, czy wszystko ma być robione ze względu na jakiś wyższy cel, czy nie można robić głupot, rzeczy zbytecznych dla samej idei ich zrobienia?